Djibril - Koniec Drogi
Player audio w wersji BETA. Ew. zgłoszenia błędów prosimy kierować na
Komentarze (8)
I choćby nic nie mieli i choćby cały nasz świat.
Pokazał nam środkowy palec my pokażmy mu dwa.
I niech wszyscy wiedza, że to nastał nas czas.
I bogowie już rozpoczęli swoja walkę, a ostatnie,
Chwile życia uciekają nam przez palce,
A wy zamknięci w swoich domach,
A przecież każdy z was wiedział,
Że gdzieś kończy się ta droga.
A wiec otwórzcie drzwi, otrzecie okna, otwórzcie siebie!
I wpuście w końcu tą nadzieje do środka.
A wtedy przyjdą one ja wiem, że tak będzie
Bo przecież sam już parę lat tak chodzę.
I po tej krętej drodze nazywanej światem
Gonimy niebo, rozmawiając z wiatrem.
Słuchając jego opowieści i jego żali
Że ludzie żyją tak, jak by umierali
Więc!
Wlej! Braciszku trochę optymizmu w ten świat.
Rozciągnij go po horyzoncie tyle przecież możesz dać!
Spójrz! Na tych wszystkich ludzi, bo dla nich jeszcze jest nadzieja,
Bo jest za wcześnie by umierać!
Chodź staniemy razem nad końcową przepaścią.
I będziemy patrzeć na tych, którzy udają ze skaczą.
Nie braciszku, to tylko pozorna wolność
Chwila, w której wiatr zastępuje im samotność,
A śmierć uderzenie. My przecież mamy siebie!
I mamy świat! I dalszą drogę za zakrętem.
I o tym nucił kiedyś Bard nie wiem czy pamiętasz?
Bo Tak to ten, który szukał wolności w kamieniach.
I wiesz pora go dogonić, pora posłuchać dalszej części tej historii
O nas, o ludziach, o świecie idealnym
My muśmy wieżyc w sny, bo przecież zostaniemy sami .
Ja wiem, że wszystko w nas się zmienia,
Wiem ze potrafimy zabić,
Lecz ty nas nie niedoceniaj,
Bo swoje drogi rysujemy sami!
Wlej! Braciszku trochę optymizmu w ten świat.
Rozciągnij go po horyzoncie tyle przecież możesz dać!
Spójrz! Na tych wszystkich ludzi, bo dla nich jeszcze jest nadzieja,
Bo jest za wcześnie by umierać!
przesłanie ma git:D